Wylot na nasze wymarzone wakacje opóźnia się. Z czyjejś winy spędzasz wiele cennych godzin urlopu w lotniskowej poczekalni. Co możemy wtedy zrobić? Czy poza zachowaniem spokoju warto podjąć inne kroki? Jak najbardziej tak. Poznaj procedurę starania się o zadośćuczynienie za opóźnione loty.

Chroni nas prawo UE

Jeżeli nasz lot rozpoczyna się bądź kończy w Unii Europejskiej, to nawet jeśli lecimy na drugi koniec świata, jesteśmy chronieni przez prawo Wspólnoty. Prawa pasażerów gwarantują odszkodowanie, jeśli nasze opóźnienie przekracza 3 godziny. Wystarczy, że nasz lot startuje z terytorium Unii oraz takich krajów, jak Szwajcaria, Islandia i Norwegia. Jako terytorium UE liczą się też Wyspy Kanaryjskie, Madera i Azory oraz departamenty zamorskie Francji, czyli np. Gujana Francuska, Martynika i Gwadelupa, a nawet daleka wyspa Reunion. Prawu UE podlegają wszyscy przewoźnicy obsługujący loty wewnątrz tego terytorium, również amerykańscy. W przypadku lotów spoza UE, których celem jest lotnisko w Europie, odszkodowanie uzyskamy, jeśli przewoźnik jest zarejestrowany w Europie. Nie musimy mieć nawet wykupionego ubezpieczenia.

Potwierdzenie opóźnienia

W przypadku opóźnień nie przekraczających 3 godzin, możemy jedynie uzbroić się w cierpliwość. Natomiast czas opóźnienia jest liczony do momentu otwarcia bram dla pasażerów. Dla celów procesu uzyskiwania odszkodowania warto poprosić służby lotniskowe o wystawienie informacji na temat naszego lotu i jego opóźnienia. W taki dokumencie powinny się znaleźć przyczyny opóźnienia, numer lotu oraz godzina startu bądź lądowania. Aby móc wykorzystać prawa pasażerów, musimy zadbać o należyte udokumentowanie opóźnienia.

Opóźnienia bez winy przewoźnika

Nie każdy poślizg czasowy na lotnisku kwalifikuje się do odszkodowania. Przewoźnicy nie odpowiadają za opóźnienia w przypadku tzw. nadzwyczajnych okoliczności. Chodzi tu m.in. o warunki meteorologiczne, interwencje lekarskie, awarie systemu naprowadzającego na lotnisku. W tej kategorii znajdują się także wszelkie zdarzenia wpływające negatywnie na bezpieczeństwo lotu, czyli np. zamachy terrorystyczne, destabilizacja polityczna, wojskowe zamachy stanu, powstania zbrojne i akty sabotażu. Przewoźnicy nie odpowiadają także za strajki obsługi lotniczej. Z kolei protesty pracowników linii lotniczych jak najbardziej kwalifikują się jako powody do uzyskania odszkodowania. W trakcie składania wniosku warto skonsultować się ze specjalistycznymi firmami, jak np. AirHelp, które znają się na prawach pasażerów i pomagają starać się o odszkodowania.

Jakie odszkodowanie?

Jeżeli opóźnienie lotu jest większe niż 3 godziny, prawo Unii Europejskiej twierdzi, że powinno w tej sytuacji zostać przyznane odszkodowanie. Jego wysokość zależy od dystansu, jaki miał pokonać samolot. Im dłuższe opóźnienie na dalszej trasie, tym wyższe zadośćuczynienie i odwrotnie, im krótszy rejs, tym mniej zapłaci linia lotnicza. Kwoty odszkodowań to minimalnie 250 €, a maksymalnie 600 €. W przypadku lotu łączonego może dojść do sytuacji, że tylko jego część będzie kwalifikować się do odszkodowania. Dlatego najlepiej nabywać bilety u jednego przewoźnika, bądź w obrębie jednego aliansu linii lotniczych.

Termin odzyskiwania odszkodowań

Jeżeli mamy już wszystkie niezbędne dokumenty, jak kartę pokładową, potwierdzenie opóźnienia, faktury i rachunki za poniesione przez nas wydatki z powodu poślizgu czasowego, możemy od razu po powrocie złożyć wniosek o zadośćuczynienie. Nie wszędzie musimy się spieszyć. W Polsce mamy na to 1 rok, a na Łotwie aż 10 lat. W Wielkiej Brytanii to 6 lat. Jeżeli więc na trasie Luton-Gdańsk mieliśmy 4-godzinne opóźnienie, to zgodnie z prawem możemy wystąpić o odszkodowanie nawet po 5 latach. Decyduje kraj startu lub lądowania.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij